Opieka nad zwierzętami była szczególnie trudna zimą, kiedy to moi podopieczni marzli, brakowało pieniędzy nawet na jedzenie, a do tego samemu nie chciało się wyjść z domu. Jednak jako opiekunka, znałam swoje obowiązki, a należałam do osób odpowiedzialnych. Początkowo opieka nad zwierzętami pasjonowała i moją przyjaciółkę, ale szybko okazało się, że nie daje sobie rady. Jako jednak że chciała pomagać, zatrudniła się jako opiekunka w innym miejscu. Teraz zajmowała ją opieka nad starszymi. Nie oznacza to, że było jej łatwiej, jednak lepiej porozumiewała się z osobami starszymi niż ze zwierzętami. Ja jednak wytrwałam. Nieraz trzeba było walczyć o nasze schronisko, gdyż wielokrotnie chciano je zamknąć. Ciągle brakowało pieniędzy. Jednak opieka nad zwierzętami naprawdę mnie pasjonowała, więc ze wszystkich sił starałam się pomagać. Organizowałam zbiórki pieniędzy, szukałam domów zastępczych wśród znajomych, nawet strajkowałam przed urzędem miasta. Jednak nie na wiele się to zdało dopóki nie znaleźliśmy inwestorów z prawdziwego zdarzenia. W końcu groźba zamknięcia została zażegnana. Tymczasem mojej przyjaciółce naprawdę spodobała się opieka nad starszymi osobami. Czuła, że się spełnia w tej roli, że naprawdę można na niej polegać. Również ludzie starsi lubili ją, gdy jako opiekunka przychodziła do nich z życzliwym uśmiechem i wysłuchiwała długich historii. Była to również praca trudna i wymagająca wyrzeczeń, jednak dziewczyna świetnie sobie dawała radę i z pewnością nie żałowała swojego „przeprofilowania”. W końcu najważniejsze to czuć satysfakcję, a ona naprawdę lubiła pomagać. Opieka nad starszymi jednak bywała ciężka i nieraz przyjaciółka załamywała się, że nie podoła, że zawiedzie te wszystkie nadzieje, które w niej pokładano. Wówczas spotykałyśmy się i żaliłyśmy sobie nawzajem. Trudów było wiele i aby to wszystko udało się przeżyć, należało posiadać naprawdę silną psychikę. Jednak nawet żelazna wola i konsekwencja nie chroniły nas przed załamaniami i depresjami. Zawsze pełniłyśmy funkcję opiekunek i pocieszycielek, ale gdy spotykałyśmy się razem, to my potrzebowałyśmy, by ktoś się nami zajął. Więc pocieszałyśmy się nawzajem i wspierałyśmy, by móc pójść następnego dnia i pracować dalej. Nie traktowałyśmy swoich obowiązków jako żadnej misji, był to po prostu wewnętrzny obowiązek.
Poprzedni: Gdzie jest dobre Public Relations - www.magnifico.com.pl
Następny: Obuwie i odziez - www.beretta.net.pl